Czy wiesz, że to, jak byliśmy traktowani jako dzieci, może decydować o tym, jak dziś wyceniamy swoją pracę, czy potrafimy stawiać granice i mówić „nie”?
Z tego spotkania dowiesz się:
✨ czym są wzorce z dzieciństwa i jak wpływają na dorosłość,
✨ jak rozpoznać i przepracować ograniczające schematy,
✨ dlaczego lekkość działania w biznesie zaczyna się od pracy z emocjami,
✨ i… dlaczego to, co uznajesz za „normalne”, może wcale nie być twoje.
To spotkanie, które otwiera oczy i serce.
Zaparz kawę i dołącz do nas – to może być Twój pierwszy krok do zmiany .
Kilka słów o naszej rozmówczyni:
Patrycja Mazur – pomaga uwolnić się od wzorców, które nieświadomie sterują Twoim życiem. Jako Certyfikowana Trenerka Metody Tippinga łączy intuicję, analizę emocji i praktyczne narzędzia, by wspierać Cię w przejściu od blokad do wewnętrznej lekkości.
🌐 https://wzorcezdziecinstwa.my.canva.site
Do posłuchania
Rozmowa do poczytania
Sylwia:
Mamy nadzieję, że nas połączyło i nas widzicie oraz słyszycie. Dajcie znać w komentarzach, czy wszystko jest okej. Czasami nas tu trochę „zakłamuje”, więc jeśli zobaczymy wasze komentarze z opóźnieniem – wybaczcie. Postaramy się wracać do nich na koniec transmisji.
Dzisiaj moją gościnią w cyklu „Specka na onlajnie” jest Patrycja Mazur, która opowie nam trochę o wzorcach z dzieciństwa. Ale zanim przejdziemy do tematu – Patrycja, powiedz kilka słów o sobie.
Patrycja:
Cześć, witam wszystkich! Cieszę się, że możemy porozmawiać o tak ważnym i kluczowym temacie. Często słyszymy: „dzieciństwo, dzieciństwo”, ale co to właściwie znaczy? No właśnie – ja zajmuję się tym, co z tym dzieciństwem się dzieje – a konkretnie wzorcami, które w nas wtedy powstają.
W mojej społeczności, na grupie Messenger, co tydzień pracujemy z jednym konkretnym wzorcem – wybranym przez uczestniczki. Na przykład ostatnio pracowałyśmy z „wzorcem biedy”, a teraz mamy temat podporządkowywania się.
Ja pracuję z wzorcami na głębokim poziomie. Mam talent kontekstowy – nazwaliby to „kontekstem” w testach Gallupa. Każdy mój dzień zaczyna się od medytacji, a kończy na pracy z emocjami, uwalnianiem wzorców i blokad. Ta transformacja to mój numer jeden, więc tworzę przestrzeń, gdzie inni też mogą się tego nauczyć.
Sylwia:
Super! Nasze specki są bardziej techniczne, ale to, o czym mówisz, ma ogromny wpływ również na biznes. Myślę, że wiele dziewczyn znajdzie tu coś dla siebie. Może zacznijmy od podstaw – czym właściwie są wzorce z dzieciństwa?
Patrycja:
Wzorce z dzieciństwa to nic innego jak przekonania, emocje, mechanizmy, które w nas powstały na bazie tego, czego doświadczyliśmy jako dzieci. Działa tutaj zasada: „czym skorupka za młodu nasiąknie…”. To może być doświadczenie braku akceptacji, braku uwagi, ciągłego wymagania.
Na przykład – jeśli dziecko dostaje sygnał, że nie jest ważne, że mama nie ma dla niego czasu, bo „gotuje obiad”, a ono przyniosło laurkę – to tworzy się kod: „inni są ważniejsi ode mnie”. I potem ten kod działa w biznesie: „nie mogę mówić o swojej wartości”, „nie mogę wymagać”.
Sylwia:
Czyli wzorce mogą być nie tylko negatywne?
Patrycja:
Oczywiście! Mogą być też pozytywne – że zasługuję, że jestem ważna, że z lekkością mogę osiągać swoje cele. Ale niestety wiele z nas nie miało takich doświadczeń – bo pokoleniowo, kulturowo – uczono nas, że trzeba ciężko pracować, że nie wypada czegoś chcieć, że to „fanaberia”.
Sylwia:
Padło ważne zdanie: „Jak rodzice cię cenili w dzieciństwie – tak ty cenisz siebie dziś.” Co to znaczy w praktyce?
Patrycja:
To oznacza, że jeśli nie dostawałaś wystarczającej uwagi, miłości, aprobaty – to dzisiaj możesz mieć trudność z docenianiem siebie. Rodzice mówili: „jeszcze nie posprzątałaś pokoju?”, „jeszcze za mało”, „to nie teraz”. Takie komunikaty kodują w nas przekonanie, że musimy dawać więcej, starać się bardziej, że jesteśmy niewystarczające.
Sylwia:
Czyli może to wpływać na trudność z wycenianiem siebie, z wymaganiem więcej od klienta?
Patrycja:
Dokładnie. Syndrom oszusta ma swoje korzenie właśnie tam – w dzieciństwie, w braku uznania. A złość, którą dziś czujemy, że klient „znowu coś chce gratis” – to często stłumiona złość z dzieciństwa, kiedy nie mogłyśmy się złościć, bo to „nie wypadało”.
Sylwia:
Czy można się tych negatywnych wzorców pozbyć?
Patrycja:
Tak – przez pracę z historią. Ja mam program indywidualny, w którym przez 12 tygodni pracujemy z raną matczyną i ojcowską. Chodzi o to, żeby nie skupiać się tylko na objawach, ale dotrzeć do źródła. Bo jeśli nie uwolnimy tej „energii z dzieciństwa”, to będziemy się tylko kręcić w kółko.
Sylwia:
Jakie są pierwsze kroki?
Patrycja:
Pierwszy krok to uświadomienie sobie, że coś nie działa. Potem obserwacja: „do czego ja nie mam prawa?”, „czego sobie nie pozwalam?”. Można pisać dziennik, korzystać z medytacji. Ale warto też mieć wsparcie – ktoś z zewnątrz pomoże ci wyjść poza twoje mechanizmy obronne.
Sylwia:
A jak ta praca z wzorcami przekłada się na jakość życia, na tę słynną „lekkość działania”?
Patrycja:
Lekkość to efekt uboczny pracy z wzorcami. Jeśli np. uwolnisz wzorzec: „muszę się bardziej starać, żeby zasłużyć” – to przestajesz robić za dużo, zaczynasz działać z poziomu serca, autentycznie. Twoje działania są bardziej spójne, produkty bardziej dopracowane – bez presji.
Sylwia:
Na koniec – co byś chciała zostawić naszym dziewczynom jako przesłanie?
Patrycja:
Zastanów się – czy na pewno chcesz, żeby twoje życie wyglądało tak jak teraz? Czy chcesz dalej zaniżać swoją wartość, swój potencjał? Czy jesteś gotowa zacząć prowadzić siebie, swój biznes, swoje życie w zgodzie z tym, co dla ciebie naprawdę ważne?
Bo jeśli nic nie zmienisz – nie oczekuj innych rezultatów.
Sylwia:
Dziękuję Patrycja, piękne słowa na zakończenie. Wam zaś dziewczyny dziękuję za wspólny czas i do zobaczenia w kolejnych spotkaniach!









