Jak łączyć pracę, biznes i macierzyństwo? Rozmowa z Michaelą Fuchs (e-Dzieciaki.pl)

W tym odcinku cyklu „Specka na Onlajnie” rozmawiam z Michaelą Fuchs – twórczynią portalu e-Dzieciaki.pl. To szczera rozmowa o tym, jak wygląda łączenie pracy, prowadzenia własnych projektów i rodzicielstwa – bez lukrowania, ale też bez straszenia.

Kilka słów o naszej rozmówczyni:

Michaela Fuchs
Content writerka, copywritierka i twórczyni portalu parentingowego e-dzieciaki.pl, który holistycznie podchodzi do rodzicielstwa. Pisze o rodzicielstwie, macierzyństwie i pracy, zdrowiu oraz tabu. Prywatnie mama 6 dzieci i fanka gier planszowych.

Michaelę znajdziesz tutaj:

http://www.e-dzieciaki.pl/
https://www.linkedin.com/company/e-dzieciaki/?viewAsMember=true https://www.facebook.com/michaela.suszka
https://www.instagram.com/michaela.fuchs.m.f/
https://www.linkedin.com/in/fuchsmichaela/
https://subscribepage.io/RGJRfT

Do posłuchania

Rozmowa do poczytania

Prowadząca:
Cześć, witam was serdecznie na kolejnym spotkaniu z cyklu „Spcka na online”, spotkaniu właśnie tutaj, w ramach naszej akcji kalendarza adwentowego Spcki, która już wystartowała. Macie już dwa okienka, więc można jeszcze nadrobić. Dzisiaj moją gościnią jest Michaela Fuchs, która jest jedną z partnerek kalendarza adwentowego.

Zanim przejdziemy do tego, o czym Michaela mówi w kalendarzu, powiedz nam kilka słów o sobie. Kim jesteś i jak to się stało, że trafiłaś do świata online?

Michaela:
Dla mnie online to rzeczywistość, która towarzyszy mi od samego początku, bo przez dziesięć lat pracowałam w e-commerce. Trafiłam do świata online, zaczynając pracę w hurtowni tapicerskiej na rynku francuskojęzycznym. Zajmowałam się obsługą klienta, ale bardzo interesował mnie marketing internetowy, więc zaczęłam się w tym kierunku doszkalać – na kursach i studiach podyplomowych. Chciałam też wspierać firmę w bardziej profesjonalnym wejściu na rynek i w pozycjonowaniu się w internecie.

Prowadząca:
Czyli trochę podobnie jak u mnie – ja też zaczynałam w firmie zagranicznej, przy sklepie internetowym. A co było impulsem do tego, żebyś założyła własne portale – e-Dzieciaki i Award Power?

Michaela:
Zacznę od Award Power, bo to była pierwsza marka, którą zaczęłam budować. Po urlopie wychowawczym, po drugim dziecku, wróciłam do pracy i dowiedziałam się, że zostaję przeniesiona z obsługi klienta do działu marketingu, a mój etat zostaje zmniejszony do połowy. Jestem osobą ambitną, więc stwierdziłam, że skoro mam więcej czasu, to go wykorzystam.

Na urlopie zrobiłam kurs copywritingu i postanowiłam rozwijać się w kierunku SEO copywritingu, bo widziałam, że pieniądze są w online, a nie w klasycznym copy. Zaczęłam współpracować z przedsiębiorcami i agencjami, żeby zdobywać doświadczenie. Award Power było naturalnym początkiem – tworzeniem treści do internetu i rozwijaniem się w tym obszarze.

E-Dzieciaki to bardziej złożona historia. Początkowo chciałam stworzyć kilka stron internetowych pod artykuły sponsorowane. Jednocześnie nosiłam w sobie potrzebę dzielenia się doświadczeniami rodzicielskimi i mówienia głośno o poronieniu. Sama straciłam dwie ciąże i zobaczyłam, jak poważny jest to problem społeczny, o którym się nie mówi, a wiele kobiet zostaje z tym zupełnie same.

Ta myśl długo we mnie dojrzewała. Kiedy wygrałam konkurs związany z WordPressem, wykupiłam domenę e-dzieciaki.pl. Postanowiłam stworzyć przestrzeń, w której będę mogła mówić o ważnych dla mnie tematach. Zaczęłam budować portal od podstaw, wiedząc, że nie chcę, żeby był tylko miejscem do zarabiania, ale czymś większym – przestrzenią społeczną.

Prowadząca:
Portal działa bardzo prężnie – live’y, social media, rozmowy z gośćmi. Jaka jest misja e-Dzieciaków?

Michaela:
Chcę wspierać rodziców, którzy przeżywają trudne chwile, i pokazywać różne odcienie rodzicielstwa. Nie chcę pokazywać tylko „instagramowej” wersji, ale też nie chcę wszystkiego malować w czarnych barwach. Rodzicielstwo to połączenie trudnych i pięknych momentów.

Nie boję się tematów tabu. Chcę stworzyć przestrzeń, w której rodzice nie będą bali się mówić o swoich problemach, bez oceniania i presji. Sama wiem, jak bardzo potrafią męczyć „dobre rady” i pomysły na cudze życie.

Prowadząca:
Masz dużą rodzinę, pracowałaś na etacie, prowadzisz własne projekty. Jak łączysz to wszystko na co dzień?

Michaela:
Mój dzień zaczyna się bardzo wcześnie. Wstaję po piątej, przygotowuję śniadania dzieciom i mężowi, razem organizujemy poranek. Pracę zaczynam między 7:30 a 8:00 i kończę około 14:00.

Pracuję w blokach, bo najmłodszy syn jest ze mną w domu i potrzebuje uwagi. Nie mam dużo czasu na pracę głęboką, ale jestem bardzo systematyczna. Ufam sobie i dzieciom. Tworzę im przestrzeń do samodzielnej zabawy i ingeruję tylko wtedy, gdy to konieczne.

Dbam też o swój komfort psychiczny – staram się kończyć projekty wcześniej, żeby nie goniły mnie deadliny. Wieczory i weekendy są dla rodziny.

Prowadząca:
Wspominałaś o zmęczeniu i ryzyku wypalenia. Jak dbasz o siebie?

Michaela:
Nie mam klasycznego czasu „tylko dla siebie”, bo dzieci są jeszcze małe. Zamiast tego bardzo mocno pracuję nad sobą – nad rozwojem osobistym i duchowym. Studiuję poradnictwo psychologiczne i interwencję kryzysową. Ta wiedza bardzo mi pomaga – zmienia sposób, w jaki postrzegam różne sytuacje i pozwala mi zachować większy spokój.

Prowadząca:
Czy spotykałaś się z mitami lub negatywnymi komentarzami dotyczącymi pracy przy dzieciach?

Michaela:
Nie skupiam się na tym. Mieszkam w małej wiosce i wiele osób nie rozumie, czym się zajmuję. Przestałam o tym rozmawiać. Słuchanie niesprzyjających komentarzy potrafi bardzo podciąć skrzydła, dlatego odcinam się od nich i robię swoje.

Prowadząca:
Jaką radę dałabyś osobom, które bardzo przejmują się opiniami innych?

Michaela:
Nie wdawać się w dyskusje. Na początku próbowałam tłumaczyć, ale z czasem przestałam. Ignoruję, oszczędzam energię i skupiam się na celach.

Prowadząca:
Jakie plusy dało ci macierzyństwo w prowadzeniu biznesu?

Michaela:
Na pewno odwagę. Organizację miałam wypracowaną już wcześniej – od młodości musiałam dobrze planować czas. Zawsze robiłam wiele rzeczy jednocześnie i to bardzo pomogło mi w dorosłym życiu.

Prowadząca:
Jak radzisz sobie z pracą w domu i rozproszeniami?

Michaela:
Gdy pracuję, to pracuję. Nie robię w tym czasie prania ani obiadu. Na domowe obowiązki jest inny moment dnia. Skupienie pozwala w kilka godzin zrobić to, co inaczej zajęłoby cały dzień.

Prowadząca:
Jaką jedną radę dałabyś mamom, które chcą zacząć własny biznes?

Michaela:
Uwierzyć w siebie i porozmawiać z partnerem. Warto mieć wokół siebie „wioskę” – ludzi, którzy pomogą choćby w drobnych rzeczach. Trzeba nauczyć się prosić o pomoc i ją przyjmować.

Prowadząca:
Jakie masz plany na przyszłość?

Michaela:
Jestem w drodze. Chcę pracować z rodzicami i ich wspierać. Szukam swojej ścieżki, uczę się, rozmawiam z ludźmi. Moim celem jest spokojne, dobre życie – bez presji wielkich pieniędzy, ale z poczuciem bezpieczeństwa i równowagi.

Prowadząca:
Bardzo dziękuję za rozmowę i inspirację. Więcej Michaeli zobaczycie w nagraniu w kalendarzu adwentowym. Dziękujemy za uwagę i do zobaczenia w kolejnych nagraniach.

Dołącz do Przystani Specek – miejsca, gdzie kobiety uczą się budować własne strony, sklepy, platformy kursowe i marki online - bez stresu, w zgodzie z sobą, ze wsparciem mentorki i cudownej społeczności innych Specek.👉 Kliknij i wejdź na pokład

Podziel się swoją opinią
Avatar photo
Sylwia Stein
Artykuły: 21

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *