Rozmowa dotyczy budowania niezależności finansowej kobiet, ze szczególnym uwzględnieniem twórczyń internetowych, rękodzielniczek i przedsiębiorczyń. Joanna Trefon opowiada o łączeniu świata kreatywnego z finansami, znaczeniu poduszki finansowej, ubezpieczeń na życie, zabezpieczenia firmy oraz planowania sukcesji. Wywiad porusza realne problemy kobiet prowadzących własne biznesy: niestabilność dochodów, brak zabezpieczenia, odkładanie siebie na ostatnim miejscu oraz konsekwencje braku planu finansowego.
Kilka słów o naszej rozmówczyni:
Joanna Trefon – agentka ubezpieczeniowa i rękodzielniczka, łączy ze sobą dwa światy – świat finansów i twórczości. Wie, jak to jest mieć milion pomysłów, ale też milion obowiązków. Wspiera więc artystów, rękodzielników i przedsiębiorców w budowaniu bezpiecznego zaplecza finansowego. Wierzy, że spokój to luksus, na który każdy może sobie pozwolić – wystarczy dobrze zaplanować ochronę. Joannę znajdziesz tutaj: https://joannatrefonubezpieczenia.pl
Do posłuchania
Rozmowa do poczytania
Prowadząca (Sylwia):
Witajcie na kolejnym spotkaniu z cyklu Specka na onlajnie. Spotykamy się przedświątecznie w ramach naszego kalendarza adwentowego, a dziś jest z nami jedna z partnerek – Joanna Trefon. Joasiu, powiedz kilka słów o sobie i o tym, jak zaczęła się Twoja droga w online oraz rozwój Twojego biznesu.
Joanna Trefon:
Cześć Sylwia, witam Was wszystkich bardzo serdecznie. Nazywam się Joanna Trefon. Jestem agentką ubezpieczeniową i jednocześnie rękodzielniczką, więc łączę dwa światy – świat finansów i świat twórczości. Jako rękodzielniczka doskonale wiem, jak to jest mieć milion pomysłów na minutę, a jako agentka ubezpieczeniowa i kobieta wiem też, że mamy milion obowiązków.
Wspieram twórców, artystów i rękodzielników w budowaniu bezpiecznego zaplecza finansowego. Przede wszystkim jednak jestem kobietą i wiem, jak ogromne znaczenie ma niezależność finansowa. Wierzę, że każda z nas na nią zasługuje i ma prawo do pełnej kontroli nad swoim życiem.
Dla mnie niezależność finansowa to wolność wyboru – niezależnie od stylu życia, stanu cywilnego czy stanu konta partnera. Moja obecność w online zaczęła się od marki biżuteryjnej Joanna Trefon Jewelry. Przez wiele lat sprzedawałam biżuterię stacjonarnie na targach, ale też online, budując społeczność i relacje z klientkami.
Kiedy zajęłam się ubezpieczeniami, naturalnie weszłam z tym również w online. Własna marka to dla mnie ogromna wartość – ludzie poznają mnie, ja poznaję ich, powstają relacje i współprace. Bez tej społeczności nie byłoby mnie w tym miejscu.
Sylwia:
To bardzo ciekawe połączenie – rękodzieło i finanse. Skąd w ogóle pomysł, by przejść od artystycznego świata do ubezpieczeń?
Joanna:
Przez 15 lat pracowałam w służbie mundurowej, co było bardzo obciążające psychicznie. Zawsze potrzebowałam odskoczni – przez kilka lat byłam instruktorką zumby, tworzyłam choreografie, później zajęłam się rękodziełem. Pracowałam też w hotelu, współpracowałam z firmami jako content managerka, zajmując się grafikami i materiałami promocyjnymi.
Kreatywność zawsze była we mnie obecna. Z kolei ubezpieczenia pojawiły się dlatego, że wiem, jak bardzo życie potrafi doświadczyć – szczególnie kobiety. Te doświadczenia często przekładają się na życie zawodowe i osobiste.
Prowadząc firmę rękodzielniczą, mamy górki i dołki. Czasem sprzedaż idzie świetnie, czasem gorzej. Zdarzają się straty, uszkodzenia towaru. To wszystko pokazuje, jak ważne jest zabezpieczenie finansowe. Dlatego dziś moimi klientami są nie tylko rękodzielnicy, ale szerzej – twórcy i przedsiębiorczynie. Każda osoba budująca własną markę jest twórczynią.
Jestem po rozwodzie i właśnie dlatego temat finansów stał mi się szczególnie bliski. Emerytura przedsiębiorców nie wygląda różowo, więc trzeba o siebie zadbać: o firmę, o zdrowie, o narzędzia pracy – dłonie, głos, wszystko to, co pozwala nam zarabiać.
Sylwia:
Kiedy w takim razie warto zacząć myśleć o budowaniu poduszki finansowej? Wiele osób mówi: „Nie mam z czego odkładać”.
Joanna:
Zasada jest bardzo prosta: najpierw płaćmy sobie. Musimy wiedzieć, na czym stoimy finansowo. Prowadząc firmę, nie możemy traktować siebie jak ostatniego ogniwa. Nawet jeśli to będzie 50 czy 100 zł miesięcznie – warto zacząć.
Poduszka finansowa powinna zabezpieczać minimum 3 miesiące naszych kosztów życia. W sytuacjach losowych – utraty dochodu, choroby, rozstania – to jest absolutnie kluczowe. Kobiety często najpierw dbają o wszystkich innych, a o sobie myślą na końcu. To ogromny błąd.
Jeśli ktoś nie potrafi samodzielnie zaplanować finansów, warto porozmawiać z agentem ubezpieczeniowym lub doradcą finansowym. Taka osoba pomoże określić cele, wydatki i realne możliwości.
Sylwia:
Jakie najczęstsze błędy widzisz w planowaniu zabezpieczenia finansowego?
Joanna:
Najczęstszy błąd to brak zabezpieczenia albo zbyt niskie sumy ubezpieczenia. Ludzie chcą płacić niską składkę, nie biorąc pod uwagę kredytów, zobowiązań czy sytuacji bliskich. Jeśli coś się stanie, zostawiamy rodzinę z ogromnym problemem finansowym.
Sylwia:
A co z nadmiarem ubezpieczeń? Jak odróżnić potrzebne od zbędnych?
Joanna:
Trzeba dywersyfikować, ale z głową. Czasem ludzie mają w polisach zupełnie niepotrzebne elementy. Kluczowe jest czytanie wyłączeń odpowiedzialności – to tam kryją się najważniejsze zapisy. Mały druk ma ogromne znaczenie.
Sylwia:
A ubezpieczenie firmy, na przykład dla wirtualnych asystentek?
Joanna:
Tu bardzo ważne jest ubezpieczenie OC – odpowiedzialności cywilnej. Każdy przedsiębiorca współpracujący z innymi firmami powinien je mieć. To zabezpiecza na wypadek błędów, które mogą narazić klienta na straty.
Sylwia:
Jak wygląda współpraca z agentem ubezpieczeniowym?
Joanna:
Podstawą jest analiza potrzeb klienta. Bierzemy pod uwagę dochody, zobowiązania, cele, sytuację rodzinną. Czasem klient przychodzi z jednym celem, a w trakcie rozmowy okazuje się, że priorytety są zupełnie inne. Najpierw trzeba zabezpieczyć siebie, potem innych – dokładnie jak z maską tlenową w samolocie.
Sylwia:
Jakie minimum powinna mieć przedsiębiorczyni, by czuć się bezpiecznie?
Joanna:
Ubezpieczenie na życie to absolutna podstawa. Do tego zabezpieczenie firmy i plan sukcesji – testament, wyznaczenie osoby do zarządzania firmą. Bez tego po śmierci właściciela firma generuje koszty, a postępowanie spadkowe może trwać latami.
Sylwia:
Na koniec – jakie masz plany rozwoju?
Joanna:
Działam dwutorowo. Zarówno ubezpieczenia, jak i rękodzieło są dla mnie bardzo ważne. W finansach moją misją jest edukowanie i wspieranie kobiet. W rękodziele tworzę biżuterię wyłącznie dla kobiet – po to, by czuły się piękne, silne i pewne siebie.
Sylwia:
Bardzo dziękuję za rozmowę. Podlinkujemy wszystkie namiary i zachęcamy do kontaktu.
Joanna:
Ja również bardzo dziękuję za zaproszenie i do zobaczenia.









