W tym odcinku porozmawiamy z Dorotą Mroczek na temat produktów online / cyfrowych i tego jak znaleźć pomysł na własny produkt, a następnie jak go sprzedać szybko i bez zaprzątania sobie głowy technikaliami.
Kilka słów o naszej rozmówczyni:
Dorota Mroczek – certyfikowana mentorka marek osobistych, wirtualnych asystentek, brand manager, specjalista ds. mediów społecznościowych.Związana z biznesem online od 2020 roku. W wieku 35 lat przebranżowiła się z branży ubezpieczeniowej i „weszła” do świata online. Autorka licznych kursów, szkoleń, e-booków. Wyznaje zasadę: Zrobione jest lepsze od doskonałego.
Dorotę znajdziesz na https://www.dorotamroczek.pl/
Do posłuchania
Rozmowa do poczytania
Sylwia:
Cześć, cześć. Witam was serdecznie na naszym spotkaniu z Dorotą Mroczek. Opowie nam dzisiaj co nieco na temat produktu online. To taka tutaj zajaweczka do naszej paczki, w której właśnie też z Dorotą bierzemy udział – Business Pack. Dorota, na początek kilka słów o Tobie. Taki ulubiony moment.
Dorota:
Tak, tak, jak rozmawiałyśmy przed chwilą. Cześć, ja nazywam się Dorota Mroczek. Jestem w online od ponad pięciu lat, od 2020 roku, kiedy zaczynałam jako wirtualna asystentka. Obecnie jestem mentorką wirtualnych asystentek, ale także osób, które działają online, budują swoją markę osobistą. Uwielbiam wspierać w pierwszych krokach w online, a także w wydaniu produktu cyfrowego.
Sylwia:
I dzisiaj właśnie będziemy trochę na ten temat mówić. Twój produkt, czyli workbook „Wydaj swój produkt cyfrowy”, jest w paczce, o której właśnie powiedziałam. O, widzę, że ktoś jest na żywo z nami. Sandra pisze, że cześć, więc chyba nas widać i nas słychać, także super. Dorota, może na początek powiesz o swoim pierwszym produkcie. Zanim przejdziemy do tego, jak podejść do robienia produktu – jak u Ciebie to wyglądało? Co to był za produkt? Jakie było największe wyzwanie?
Dorota:
To jest w ogóle hit. Mój pierwszy produkt był totalnie na spontanie. Ogólnie miał być to ebook pt. „Jak zostałam wszechogarniaczką biznesu online” wraz z workbookiem, czyli moja ścieżka rozwoju jako wirtualna asystentka. Pracowałam nad nim długo, ale dostałam zaproszenie na konferencję dla wirtualnych asystentek u Eli Radko. Postanowiłam, że zrobię zapis na listę oczekujących tego ebooka, a żeby coś dodatkowo zachęcało ludzi, stworzyłam w cztery dni spontaniczne szkolenie online o LinkedInie dla wirtualnych asystentek.
To był totalny spontan, bo byłam wtedy zakochana w LinkedInie. Nagrałam szybko prezentację bez pokazywania twarzy, wrzuciłam na Vimeo i umieściłam w sklepie jako ofertę jednorazową po zapisie na ebooka.
Sylwia:
To jest fajne podejście na spontanie, bo dużo osób odkłada wszystko na potem, bo musi być idealne. Zanim wypuszczą, to konkurencja zdąży już wypuścić pięć produktów. Wspomniałaś o robieniu przedsprzedaży – czy sukcesem był właśnie ten spontaniczny produkt?
Dorota:
Tak, dokładnie. Wiele osób ma problem z perfekcjonizmem. Zawsze powtarzam: wystarczy być krok przed osobami, które potrzebują naszej wiedzy. Nie musimy być od razu super ekspertkami. Dla mnie sukcesem było to, że od razu udało mi się sprzedać ten produkt.
Sylwia:
No właśnie, często ludzie boją się opinii. Jak sobie poradzić z tym strachem przed oceną?
Dorota:
Ja powtarzam sobie, że każdy kiedyś zaczynał. Nie przejmuję się opiniami osób, które nie są moimi klientami. Mam swój sposób – zapisuję dobre opinie, screeny pozytywnych wiadomości, i gdy mam słabszy dzień, wracam do nich, by przypomnieć sobie, że to, co robię, jest dobre. Ważne, żeby nie bać się mówić o swoich produktach, bo zawsze znajdzie się grupa osób, która ceni to, co robimy.
Sylwia:
Często się pojawia pytanie – co stworzyć jako pierwszy produkt online? Ebook jest często polecany. Czy to dobry wybór?
Dorota:
Ebook jest najłatwiejszy, bo nie wymaga pokazywania się przed kamerą. Ale najważniejsze jest zbadanie swojej grupy docelowej – czego naprawdę potrzebują. Może to być ebook, workbook, kurs audio, warsztaty online, minikurs mailowy. Produkt powinien być dopasowany do odbiorcy i do naszych możliwości, żebyśmy czuli się komfortowo z jego tworzeniem.
Sylwia:
A od razu duży produkt, czy lepiej zacząć od mniejszego?
Dorota:
Lepiej zacząć od czegoś mniejszego. Praca nad dużym produktem może zająć dużo czasu i może się nie sprzedać. A przy mniejszych produktach szybko testujemy zapotrzebowanie, budujemy bazę klientów, którzy mogą kupić kolejne, większe produkty. Przedsprzedaż też może być dobrą strategią.
Sylwia:
Jakie błędy najczęściej popełniają osoby początkujące, które chcą wypuścić pierwszy produkt?
Dorota:
Po pierwsze perfekcjonizm – odkładanie startu, aż wszystko będzie idealne. Po drugie, brak badania grupy docelowej, czyli tworzenie produktu według własnego „widzi mi się”. Po trzecie, strach przed mówieniem o produkcie. Często myślimy, że wyskakujemy z lodówki, a tak naprawdę ludzie nawet tego nie zauważają. Musimy być pewni tego, co stworzyliśmy, i nie bać się o tym mówić.
Sylwia:
No właśnie, a co jeśli ktoś nie ma sklepu internetowego? Jak może sprzedawać produkt?
Dorota:
Na początek są świetne platformy typu Nafi, Easycart. Nie wymagają dużych inwestycji, pobierają niewielką prowizję. Można nawet sprzedawać bezpośrednio przez wiadomości w mediach społecznościowych, czy nawet zwykłym przelewem na konto, wysyłając produkt w PDFie. Ważne, żeby zacząć od prostych rozwiązań i nie komplikować sobie sprawy.
Sylwia:
Jak zachęcić ludzi do tego, by faktycznie przerobili zakupiony kurs?
Dorota:
Polecam wpisywanie czasu na naukę do kalendarza i traktowanie tego jak priorytetu. Ważna jest systematyczność. Jeśli będziemy uczyć się regularnie, widzimy szybkie efekty, co dodatkowo motywuje. Rozwój własny powinien być równie ważny jak praca dla klientów.
Sylwia:
Na koniec trzy szybkie wskazówki dla początkujących, którzy chcą wydać produkt online.
Dorota:
Po pierwsze: zrobione jest lepsze od doskonałego – zacznij i nie bój się niedoskonałości.
Po drugie: poznaj potrzeby grupy docelowej, żeby stworzyć produkt, którego ludzie naprawdę potrzebują.
Po trzecie: nie bój się mówić o swoim produkcie, promuj go śmiało, bo ludzie często nawet nie zauważają, że coś sprzedajesz.
Ważny jest również dobrze dobrany lead magnet – nie chodzi o samą bazę, ale o przyciąganie odpowiednich osób.
Sylwia:
Super, dzięki serdeczne, Dorota. Workbook Doroty znajdziecie w naszej paczce. Podlinkujemy wszystko pod nagraniem. Dzięki serdecznie za udział!
Dorota:
Dziękuję bardzo, do zobaczenia, cześć!
Sylwia:
Cześć!









